Królewski retusz z Krakowa

Fachowców na światowym poziomie z branży fotograficznej w Polsce nie brakuje. Krakowskie studio House of Retouching retuszuje zdjęcia znanych fotografów, w tym zdjęcia Jasona Bella z uroczystości chrztu brytyjskiego księcia Jerzego. Zapraszamy na rozmowę z Tomaszem Kozakiewiczem, który zdradza metody swojej pracy i opowiada o prawdziwym obliczu pracy retuszera.

Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio

Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio

Jak powstała firma House of Retouching?

U Krzyśka na schodach przed domem (śmiech). Wróciłem z Nowego Jorku, gdzie podpatrzyłem, że postprodukcja zdjęć to osobna, bardzo prężna branża. Pomyślałem, że założenie podobnej firmy w Polsce to dobry pomysł. I na tych schodach podjęliśmy z Krzyśkiem decyzję o założeniu wspólnej firmy.

I od razu były zlecenia?

Nie, nawet firmy nie było od razu. A kiedy już powstała, to jeszcze przez dwa lata każdy z nas pracował na dwóch etatach w różnych miejscach. Przed nami była masa pracy i dużo nauki samej postprodukcji.

Gdzie się uczyliście?

Ja od fotografów, bo z zawodu jestem fotografem, a Krzysztof w agencji reklamowej. Ale to wszystko były zaledwie podstawy. Do wszystkiego dochodziliśmy sami. To było jak walenie głową w mur, setki obejrzanych tutoriali, tysiące przeczytanych stron. Ale teraz mamy wypracowaną metodologię, która sprawdza się idealnie, i umiejętności, dzięki którym możemy podołać nawet najbardziej wymagającemu zleceniu.

Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio

Co to za metodologia?

To bardzo ściśle określona struktura pracy. Wiadomo, jakie kroki po kolei wykonujemy, żeby dla przyśpieszenia pracy nad jednym zdjęciem mogło pracować jednocześnie kilka osób. Najpierw jest więc wywołanie pliku RAW, potem PS, retusz, korekcja i na końcu ogólne rzeczy. Są to tak naprawdę setki operacji, a my zawsze możemy cofnąć się do każdej z nich, nawet tej najdrobniejszej.

Cofnąć, gdy np. klient chce jakichś poprawek?

Dokładnie. Klient ma prawo zażądać jakiejś zmiany. Niektóre agencje udostępniają nawet postęp postprodukcji online, żeby klienci na bieżąco mogli widzieć, co dzieje się z ich zdjęciami.

Chyba dominującym obecnie trendem jest jednak powrót do jak najbardziej naturalnej postprodukcji i retuszu?

Wielu osobom zależy na naturalnych zdjęciach, ale po co w takim razie do nas przychodzą? W magazynach takich jak "Vogue" rzeczywiście widać tendencję do słabszego retuszu, ale z drugiej strony ciągle bardzo popularne jest łączenie zdjęć. Łączenie polegające na składaniu postaci z różnych zdjęć i osób: stąd nogi, stamtąd głowa itd. Nikt nawet nie pyta, czy coś takiego robimy. Wręcz przeciwnie, niektórzy żądają rzeczy niemożliwych.

Postprodukcja i retusz to nie to samo. Postprodukcja to złożony, wieloetapowy proces, a retusz to to, co robimy stemplem, pędzlem itp. I rzeczywiście powoli odchodzi się od takiego retuszu, po którym np. skóra modelki wydaje się aż plastikowa. Nikogo już nie bulwersują pozostawione drobne zmiany na skórze. Ma być pięknie, ale nie plastikowo, już się nie blurruje skóry. My, retuszując, przyglądamy się twarzy i malujemy światłem, wydobywając lub ukrywając, co trzeba.

Zobacz również: Szybki sposób na opanowanie skrótów klawiszowych w Adobe Lightroom

Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio

Ciągle mocno zmieniamy rzeczywistość w Photoshopie.

Postprodukcja wcale nie powstała wraz z Photoshopem, jak się wielu osobom może wydawać, tylko rozwijała się równolegle z fotografią. Pierwsza książka mówiąca o krytyce retuszu została wydana w 1895 roku. Anselm Adams twierdził, że pięćdziesiąt procent całego zdjęcia to to, co powstaje w ciemni. Nasza firma jest właśnie tą połową.

Kto decyduje, jak zdjęcie ma być wyretuszowane?

Najczęściej fotograf, ale zdarzają się tacy, którzy sami nie wiedzą, czego chcą. To my dostosowujemy się do fotografa. Czasem zdjęcie jest tak dobre, że wydaje się, że już niewiele można z nim zrobić, ale i nasza praca polega na tym, by wydawało się, że niewiele przy zdjęciu zrobiliśmy. Najgorszy retusz to taki, który widać na pierwszy rzut oka.

Jak zostać retuszerem?

Bardzo trudno jest znaleźć dobrego retuszera. Ważne jest poczucie estetyki danej osoby oraz ponadprzeciętne umiejętności komputerowe. W sporej mierze pożądane są cechy, których niełatwo się nauczyć, czyli np. sposób widzenia rzeczywistości. Trzeba też umieć analizować obraz. I być gotowym do ciężkiej pracy

Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio

Dlaczego ciężkiej?

Trzeba być przygotowanym na pracę z kimś, kto funkcjonuje w innej strefie czasowej, na to, że zlecenie może przyjść w środku nocy, a na jego realizację będziemy mieli np. tylko trzy godziny. Krótkie terminy to specyfika tej branży. Klienci chyba myślą, że my nie mamy życia prywatnego (śmiech). Trzeba być gotowym na elastyczność czasową.

Jesteśmy trochę jak górnicy. Siedzimy w półmroku, żeby wszystko dobrze widzieć, monochromatyczne ściany i długie godziny przed monitorami. W zimie w ogóle nie widzimy światła dziennego, gdy dni są krótkie.

Jakie zlecenia są najtrudniejsze?

Najtrudniej jest zmontować dwa całkiem odmienne zdjęcia w jedno tak, żeby nikt się nie zorientował, żeby nie zaliczyć jakiejś wpadki. Wszystko na takim zdjęciu musi się zgadzać, nawet najmniejszy cień. Niestety, najczęściej największym problemem jest czas. Terminy prawie zawsze są bardzo krótkie.

Jakich programów do obróbki zdjęć używają profesjonaliści?

My korzystamy przede wszystkim z Capture One – daje najbardziej fotograficzny obraz — i oczywiście z Photoshopa.

Czyje zdjęcia chciałby pan postprodukować?

Annie Leibovitz. Mam nadzieję, że bym podołał, bo postprodukcja jej zdjęć pod względem palety barw to prawdziwy majstersztyk.

Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio
Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio
Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio
Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio
Photo © Jason Bell / House of Retouching portfolio
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Fotografia uliczna to "umiejętność machania młotkiem". Wywiad z Maciejem Jeziorkiem [cz.2] Urok fotografii analogowej, czyli kto jeszcze powiększa zdjęcia w ciemni? "Polska to fascynujący i fotogeniczny kraj podobny do Indii". Wywiad z Maciejem Jeziorkiem [cz.1] "Frymografia" - w złym jest dużo dobrego Extra bokeh, czyli freelensing doprowadzony do perfekcji? 5 analogowych aparatów fotograficznych, które chciałbym mieć Ty fotografujesz mnie, ja fotografuję ciebie "Frymografia": W sekundę dookoła świata Stigma. Dokument fotograficzny Adama Lacha, który zmieni nasze nastawienie do Romów? [wywiad] Czy zgadniecie, co wydarzy się na fotografiach Lise Sarfati? Fotoreportaż Jakuba Kamińskiego ze Strefy Gazy z nagrodą PAP. Jak powstały jego zdjęcia? [wywiad] Leica Gallery - miejsce otwarte na współczesną fotografię Fotografia kostiumowa. Warszawa w 15 epokach od 1668 do 1983 r. Karczeby. Inscenizowany portret dokumentalny Adama Pańczuka Mike Brodie Kiedyś i dziś na jednym zdjęciu, czyli wehikuł czasu fotografów Piotr Idem – fotograf małego miasteczka Inspirujące konkursy fotograficzne, których jeszcze nie znacie Nick Veasey - mistrz rentgenowskich zdjęć W poszukiwaniu nocy - piękny film poklatkowy z historią w tle Zoomowanie nieba, czyli inspirujący sposób na nocne zdjęcia

Popularne w tym tygodniu:

Sonda Cassini jest w kosmosie już od 20 lat. Oto najlepsze zdjęcia Saturna, które zarejestrowała ”Słabe żarty i mocne zdjęcia” to specjalność Elżbiety Adamskiej vel "Nieśmigielskiej" Portretowanie z mocą natury. Fotografka wykonała zdjęcia obiektywem z... wody Kolorowa fotografia ma już 110 lat. Zobaczcie, jak wyglądały pierwsze autochromy Malarskie prace Pawła Klareckiego przeniosą was w nowy wymiar fotografii krajobrazowej Fotograf spędził 3 tygodnie z kłusownikami... mamutów Oto najbardziej urocze zdjęcia psów w konkursie The Kennel Club Dog Photographer of the Year Łukasz Bożycki jedynym Polakiem nagrodzonym na prestiżowym konkursie fotografii przyrodniczej ASFERICO 2017 Współczesna, pompatyczna architektura na terenie byłego ZSRR Jan Kempenaers sfotografował opuszczone obiekty w dawnej Jugosławii. Wyglądają jak statki obcej cywilizacji Czy rozwój technologii fotograficznej osiągnął już swój szczyt? Czy wymyślimy coś nowego? Najpiękniejsze sceny myśliwskie i zdjęcia przyrody w konkursie im. Włodzimierza Puchalskiego